preston pokazuje
Preston pokazuje, jak powstaje współczesna nauka oraz kim są najwięksi współcześni uczeni. Wiem od samych bohaterów tej opowieści, że książka bardzo im się podobała. A jednak, ponieważ znam ich osobiście, odczuwam niedosyt. Uważam, że przedstawiono w niej astronomów jako sztywnych i nienaturalnych w przeciwieństwie do tych prawdziwych, z krwi i kości. Może tak musi być? Wszak dialogi to najtrudniejsza część pracy dla każdego pisarza. Wiem, że Jim Gunn rozmawia cieplej z Jil Knapp niż to zapisano w książce, że rozmowy pod kopułą teleskopu są inteligentniejsze i dowcipniejsze niż przekazał autor. Czy to podglądanie jest konieczne? Książka okazała się wielkim sukcesem, więc pewnie tak. Ciekawy pomysł, wynikający zapewne z osobistych sympatii i koneksji autora, to przedstawienie jednocześnie.głównych bohaterów z ich bliskimi.